| Kolarski rok 2008: Pekin, Pruszków i Tour de Pologne |
| Redaktor: Foreight | ||||||||
| 07.05.2008. | ||||||||
Nie tylko igrzyska olimpijskie będą przykuwać w tym roku uwagę sympatyków kolarstwa. 3 września nastąpi długo oczekiwane otwarcie toru w Pruszkowie, a 11 dni później ruszy 65. Tour de Pologne, nową trasą i po raz pierwszy z reprezentacją Polski wśród najlepszych zawodowych grup.
Podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami prezes PZKol. Wojciech Walkiewicz podkreślił, że w Pekinie Polacy nie powinni wypaść blado, a mogą wrócić z medalami olimpijskimi, których nie było od igrzysk w Seulu w 1988 roku. - Mamy dwie szanse medalowe. Obie siedzą przy stoliku - zażartował, wskazując na specjalistkę od kolarstwa górskiego Maję Włoszczowską i torowca Rafała Ratajczyka. Maja Włoszczowska przygotowuje się do startu w Pekinie od czterech lat. Trasę olimpijską zna i uważa ją za łatwą. - Jest bardzo szybka, płaska, łatwa. Spodziewam się, że długo będzie jechała zwarta grupa, a na mecie różnice czasowe mogą być minimalne. Na pewno wyścig będzie interesujący - oceniła wicemistrzyni świata sprzed trzech lat. Jej trener Andrzej Piątek zwrócił uwagę na trudne warunki klimatyczne, które mogą mieć znaczny wpływ na rywalizację. - W zeszłym roku podczas rekonesansu olimpijskiego w wyścigu mężczyzn z 48 zawodników do mety dojechało tylko 12. Większość, która się wycofała, narzekała na zanieczyszczenie powietrza. Zatykało ich - powiedział Piątek. W przeciwieństwie do kolarzy górskich szosowcy będą się ścigać na wręcz morderczej pętli. Tak ją ocenia trener kadry szosowców Piotr Wadecki, a potwierdza Jacek Morajko, który w zeszłym roku na rekonesansie zajął znakomite czwarte miejsce. - To najtrudniejsza trasa, jaką widziałem w życiu. Aby dobrze wypaść na igrzyskach, trzeba cały sezon podporządkować temu jedynemu startowi - ocenił zawodnik portugalskiej grupy Madeinox Boavista. - Ja nie mogę narzekać na zanieczyszczenie powietrza, a moja trasa to 250 metrów w kółko - żartował Rafał Ratajczyk, który w Pekinie wystartuje w wyścigu punktowym. - Tor w Pekinie jest piękny, ale nasz pruszkowski bardziej nam się podoba - dodał. Na krytym torze w Pruszkowie, który będzie pierwszym tego typu obiektem w Polsce, trwają ostatnie prace wykończeniowe. Prezes Walkiewicz przyznał, że są pewne problemy z finansami, ale na pewno tor będzie gotowy na wrześniowe mistrzostwa Europy. W imprezie wystartuje około 600 zawodników, znacznie więcej niż w mistrzostwach świata. więcej na sport.pl
Powered by AkoComment! |
||||||||
| następny artykuł » |
|---|