|
Na
starcie drugiej – łódzkiej odsłony Mazovia MTB Marathon
stanęło ponad tysiąc zawodników, którzy ścigali się
na trzech dystansach. Najważniejszym z nich był dystans GIGA, który
jednocześnie stanowił pierwszy wyścig, pierwszego w historii
polskiego kolarstwa Pucharu Polski MTB w Maratonie.
|
- - - R E K L A M A - - -
- - - R E K L A M A - - - |
|
Szybka
i trudna technicznie trasa już od startu stawiała ogromne wymagania
zawodnikom. Na dystansie Mega – 54 km, najlepiej wymaganiom
sprostał Łukasz Milewski z UKS Wygoda Białystok. Drugie miejsce, z
zaledwie sekundową stratą zajął, ten który do tej pory był
niepokonany na dystansie Mega – Paweł Baranek z Kross Racing Team.
Chwilę, po tych dwóch zawodnikach, który walczyli o
zwycięstwo, na ostatnią prostą wpadła mała grupka trzech
kolarzy. Ten mini sprint, w prawdziwie szosowym stylu, najlepiej
rozegrał Grzegorz Tomasiak z Plannja Racing Team.
Po
starcie ostrym, wszyscy zawodnicy jechali wspólnie, aż do
momentu rozjazdu na Mega i na dystans Giga, czyli Puchar Polski. I
tutaj zaczęło się już ściganie z najwyższej półki.
Piękny pokaz jazdy drużynowej dali podopieczni Andrzeja Piątka –
Marcin Karczyński i Kornel Osicki. Jednosekundowa różnica
czasu pomiędzy tymi zawodnikami jest tylko czystą formalnością,
ponieważ panowie przekroczyli linię mety, trzymając się za ręce.
Aby jednak sprawiedliwości stało się zadość na najwyższym
stopniu podium stanął Marcin Karczyński, obok niego jego młodszy
kolega Kornel Osicki. Obydwaj oczywiście jechali w barwach zawodowej
grupy Halls. Trzecie miejsce jest niespodzianką. Wszyscy po cichu
liczyli na Radosława Rękawka – tego, który w zeszłym
sezonie najczęściej stawał na najwyższym stopniu podium. Stało
się jednak inaczej – trzecie miejsce wywalczył Bogdan Czarnota z
MTB Silesia Rybnik. Reprezentant Kross Racing Team musiał zadowolić
się czwartym miejscem w Pucharze Polski MTB Maraton.
W
środku stawki także nie brakowało walki. Przez bardzo długi czas,
w uciekającej, 12 – sto osobowej grupie, na dystansie Mega,
utrzymywał się Rafał Hebisz z MTB Silesia Rybnik. Nie byłoby w
tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że kolarz zajął czwarte
miejsce, ostatnie 20 kilometrów, pokonując bez siodełka!
Poza Rafałem Hebiszem, było jeszcze kilku innych zawodników,
którzy wbiegali z rowerami na metę, z uwagi na różnego
rodzaju defekty. W końcu jak mawiał Lance Armstrong: „Liczy się
każda sekunda”.
Po
zaciętej rywalizacji, nie zabrakło miejsca na gry i zabawy. W
naszym centrum, przy stanowisku Kelly`s można było spróbować
swoich sił na wszelkiego rodzaju rowerach – od najmniejszych do
największych, zaś Timex miał trenażer kolarski, który
pomagał odpowiedzieć kibicom i fanom MTB, na jedno proste pytanie –
od którego dystansu najlepiej rozpocząć ściganie.
Oczywiście po dekoracji nie zabrakło tomboli, do której
nagrody w postaci dodatków rowerowych najwyższej klasy
ufundował Kelly`s.
Pierwszy
Puchar Polski zakończył się sukcesem, aż strach pomyśleć jak
będzie wyglądał piknik rowerowy 11 maja, w Warszawie. Rowerzyści!
Szykujcie się na wielką fetę i wspaniałe sportowe emocje.!
Sponsorami
imprezy są: Timex, GO Sport, Kellys oraz Isostar.
Powered by AkoComment! |