Przygotowania do opracowania trasy przyszłorocznej edycji ruszyły... kilka dni po zakończeniu tegorocznej imprezy. Całość z ponad 500km została przejechana przez organizatorów, współpracowników i przyjaciół imprezy.
|
- - - R E K L A M A - - -
- - - R E K L A M A - - - |
|
Przez siedem dni do pokonania będzie wiele pasm górskich i przęłęczy. Rozpoczniemy od Beskidu Śląskiego skąd TransCarpatia wyruszy na wschód - w kierunku Bieszczad. Już na pierwszym etapie przekroczymy granicę Polski eksplorując czeskie beskidy. To będzie zupełnie nowe wyzwanie dla osób bezustannie poszukujących nowych wrażeń i nowych terenów do jazdy rowerem górskim.
Na trasie przyszłorocznej TransCarpatii nie zabraknie znanych i lubianych ścieżek z organizowanych przez nas w tym roku BikeMaratonów. Tak będzie w przypadku Istebnej, gdzie nie tak dawno zakończyliśmy udany sezon kolarski. Najciekawsze odcinki tego maratonu znajdą się na trasie TC, a wszystko za sprawą mieszkającego w cudownej Istebnej Wieśka Legierskiego. Będziemy również na trasie jednego z najpiękniejszych maratonów w Polsce, z niezapomnianymi widokami na całe pasmo Tatr - mowa oczywiście o Kościelisku, skąd przez Pogórze Spiskie i przełom Dunajca zameldujemy się w sercu Pienin - Szczawnicy.
Trasa przyszłorocznej edycji TransCarpatii przebiega przez wiele magicznych wręcz miejsc: Przełęcz Rysianka, Hala Miziowa w Beskidzie Żywieckim, Horna Orava i Popova Hora na Śłowacji, Beskid Sądecki, Beskid Niski i ciągle jeszcze nieodkryte i dzikie Bieszczady to tylko kilka niesamowitych miejsc, które odwiedzimy.
Etapy TransCarpatii 2007:
Etap I Ustroń - Korbielów
Etap II Korbielów - Kościelisko
Etap III Kościelisko - Szczawnica
Etap IV Szczawnica - Krynica Zdrój
Etap V Krynica Zdrój - Krempna
Etap VI Krempna - Baligród
Etap VII Baligród - Baligród (pętla)
TransCarpatia 2007 – przekraczamy kolejne granice!!!
Najbardziej wymagające podjazdy jakich jeszcze nie pokonaliście, zjazdy - na których nie sposób odpocząć, ścieżki - o których nawet nie śniliście, błoto - jakiego jeszcze nie widzieliście i strach, o którym trzeba zapomnieć by dotrzeć do mety wyścigu liczącego ponad 500km i blisko 14 000 metrów różnicy wzniesień w trakcie siedmiu niepowtarzalnych dni przez trzy państwa: Polskę, Czechy i Słowację, dni, których nigdy nie zapomnicie…
Od czterech lat próbujemy Was zniechęcić do udziału w tej cholernej imprezie, od czterech lat bezskutecznie… Relacje uczestników, wywiady i opowieści, zdjęcia, porady, a może raczej odradzanie przez stałych bywalców, to wszystko na nic… Co roku mamy dla Was mniej miejsc niż jest chętnych do udziału w wyścigu. Co roku wszyscy zadajemy sobie pytanie: co takiego jest w TransCarpatii, co stanowi o jej niewymiernej wartości?
Czy odpowiedzią jest niepowtarzalne wyzwanie i jego skala? Czy chodzi o pokonywanie kolejnych barier, o kolejną sprawność harcerską i kolejny dyplom do zdobycia? Do tej pory więcej ludzi poleciało w kosmos niż ukończyło TransCarpatię! Mount Everest zdobyło ponad 15 tysięcy osób – Karpaty pokonało zaledwie kilkaset! Niektórzy twierdzą, że właśnie to motywuje ich do walki do samej mety. Jeszcze inni podkreślają wspaniałą atmosferę i niepowtarzalny charakter imprezy.
Jedno jest pewne, bez względu na to, które miejsce zdobędziesz radość z osiągnięcia linii mety jest nieprawdopodobnie mocnym uczuciem. Kto wie, może nawet zespoły finiszujące bliżej końca stawki i te, które naprawdę były ostatnie cieszą się z sukcesu najbardziej? Łatwe rzeczy nie sprawiają przyjemności. Dopiero, gdy musisz się naprawdę mocno napocić, poczujesz prawdziwą satysfakcję. I właśnie dlatego na TransCarpatii nie ma przegranych!!!
Bez względu na to, czy czytasz informacje o kolejnej edycji TransCarpatii jadąc na trenażerze nerwowo odliczając dni do startu wyścigu, czy stojąc na stole w pubie, z kuflem piwa w garści właśnie oznajmiasz znajomym, że ukończysz ”tę banalną przejażdżkę” z teściową na bagażniku, musisz wiedzieć jedno: nieważne ile czasu spędzisz na przygotowanie do imprezy, ile litrów potu wchłonie w długie, zimowe wieczory twoja wykładzina, TransCarpatia wydobędzie z Ciebie wszystko i dowiesz się o sobie więcej niż przypuszczasz. I jeszcze jedno - to impreza, w której bardziej liczy się stan umysłu niż bezwzględna siła ludzkich mięśni. Może nawet od tego powinniśmy zacząć???
źródło i zdjęcia: Transcarpatia
Powered by AkoComment! |