|
Redaktor: Foreight
|
|
08.05.2008. |
Budzik mialem ustawiony na 7 rano. Pomimo ze wczesniej nie moglem doczekac sie wyjazdu, to wstawanie szlo opornie. Po sniadaniu udalem sie jeszcze na chwile do Kosciola - gdy wychodzilem z niego zaprzyjazniony Ks. Arkadiusz zaczal msze w j. rosyjskim - jedna z intencji byla za mnie!
Jako ze wyruszylem bez przyczepki, a i dawno nie pakowalem sie, to tym razem zeszlo mi to znacznie dluzej niz planowalem. Ostatecznie worka z rzeczami nie wyslalem do Irkucka - moze na przekor. Zostal on u Pana Czeslawa (opiekowal sie mna w Moskwie) i on go wysle pod wskazany adres, ktory podam mu z trasy. Na pozegnanie byly oczywiscie pamiatkowe fotki z moimi dobrodziejami.
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Foreight
|
|
06.05.2008. |
26 dzień wyprawy
Dzień zaczął się stosunkowo późno i leniwie. Przed południem udało mi się tylko wysłać relację z piątku oraz pooglądałem sobie z rodzicami Vlada ich rodzinne zdjęcia.
Po południu wyruszyliśmy na zwiedzanie. Najpierw było Centrum Tuły, którego wizytówką jest Kreml (nasz zamek) z dziewięcioma basztami, wybudowany na początku XVI wieku. Niestety, ale poza dziewięcioma basztami i spinającym je murem, w środku jest duży bardzo duży dziedziniec, na którym są Cerkiew i Muzeum Róży. Samo wejście na Kreml kosztowało 20 rub., a za muzeum dodatkowo płaci się 10 rub. W trakcie zwiedzania Kremla do naszej trójki (Vlad, Lena i ja) dołączył Aleksej. Będąc w Tule nie można zapomnieć o piernikach, z których miasto słynie ? są naprawde smaczne.
Zobacz zdjęcia z wyprawy w naszej galerii
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Krzysztof Kowalczyk
|
|
05.05.2008. |
ADRIATIC-SUN 2008 to nazwa tegorocznej wyprawy rowerowej dwóch przyjaciół ze szkolnej ławy - Krzysztofa Kowalczyka i Tomasza Zioły. Przewidywany czas trwania podróży to 40 dni, a rozpoczęcie jest zaplanowane na 3 lipca 2008r. Nie będzie to ich pierwsza taka wyprawa – w zeszłym roku przejechali prawie całą Polskę pokonując dystans 3 000 km w 25 dni.
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Foreight
|
|
30.04.2008. |
Poranek jak zwykle - wstaje ok. 8 rano, szybka toaleta, a nastpnie msza Św. w j. rosyjskim. Ale najważniejsze - ból w kolanie jest coraz mniejszy.
Po Kościele śniadanie, a następnie udało mi się znowu dostać bezpłatny internet. Długo sobie na nim nieposiedziałem, ponieważ otrzymałem telefoniczną informację od ubezpieczyciela, gdzie mam się stawić na decydujące badanie. Po jakieś godzinie dotarłem do wskazanej kliniki. Tam okazało się, że nie wszystko jest dograne z moim badaniem i musiałem trochę poczekać.
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Foreight
|
|
29.04.2008. |
7 dzien wyprawy
Wstalem o 6 rano – szybka toaleta, a nastepnie ponad 20 min. gimnastyki na rozgrzewke dla rozruszania misni po dniu przerwy. Dalej bylo sniadanie z moim przyjacielem i gospodarzem Antonim Zakiewicz, ktore to wspaniale przygotowala jego mama. Ona tez podarowala mi chleb Sw. Agaty, aby chronila mnie przed nieszczesciami w podrozy (dzien wczesniej otrzymalem rozaniec od mojej kolezanki Reginy Klukowskiej).
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Foreight
|
|
13.04.2008. |
2 dzień wyprawy. Wstałem o 6 rano – poranna toaleta, ćwiczenia rozciągajce i pakowanie. Odbyło się też ważenie – ja miałem 75 kg naczco, a sprzęt z bagażem 91 kg! Następnie było sniadanie, na którym pojawiło się kilka osób z rodziny i kolega Darek, który podarował mi Św. Krzysztofa.
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Krzysztof Skok
|
|
09.04.2008. |
Ostatnia noc minęła spokojnie (Gdańsk – Przymorze), ale krótko – spałem tylko 5 godz. (pakowałem się do 1 w nocy). Wstałem o 6 i od razy nie miła informacja – było pochmurno i siąpił deszcz. Szybka toaleta, śniadanie, ostatnie pakowanie rzeczy i wynoszenie sprzętu na dwór, a następnie jego mocowanie na rowerze i w przyczepce. O 7.30 byłem na mszy (trochę się spóźniłem), po której ksiądz poświęcił rower i sprzęt i pobłogosławił mnie.
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Foreight
|
|
29.03.2008. |
Stowarzyszenie Beskid Zielony Lokalna Organizacja Turystyczna po raz trzeci organizuje ogólnopolskie spotkanie rowerzystów pod nazwą: Rowerem przez Beskid Zielony Magiczną Krainę Łemków i Pogórzan.
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Foreight
|
|
27.03.2008. |
Początek ubiegłego stulecia. Wyruszają kolejne ekspedycje kierowane przez Przewalskiego, Littledale'a, Hedin'a. Mają jeden cel - pokonanie surowego i niedostępnego obszaru Chang Tang. Większa część zwierząt, które służyły do pomocy w niesieniu ton niezbędnego sprzętu ginie, członkowie ekspedycji są skrajnie wycieńczeni. Wszystkie zespoły ponoszą klęskę. Aż do dzisiejszych czasów, prawie każda następna próba eksploracji tych regionów kończy się niepowodzeniem.
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Foreight
|
|
11.03.2008. |
Stowarzyszenie „Beskid Zielony” Lokalna Organizacja Turystyczna w Gorlicach już po raz trzeci z radością zwołuje wszystkich miłośników aktywnej turystyki rowerowej oraz przyrody beskidzkiej z Polski i Słowacji na czterodniowe spotkanie do Ośrodka Szkoleniowo-Wypoczynkowego Nadleśnictwa Gorlice w Radochnie w dniach 22-25 maja 2008 roku.
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Krzysztof Skok
|
|
07.02.2008. |
Działające przy Uniwersytecie Gdańskim Koło Naukowo-Podróżnicze "WOSTOK" organizuje wyprawę rowerową Pekin 2008. Wyjazd planowany jest w terminie od kwietnia do września 2008 roku. W tym czasie uczestnicy pokonają na rowerach ponad 12 tys. km na szlaku Gdańsk - Wilno - Moskwa - Irkuck - Ułan Bator - Szanghaj - Pekin - Władywostok. Droga powrotna planowana jest koleją transsyberyjską. Po powrocie planowana jest wystawa zdjęć z wyprawy oraz pokazy slajdów dla darczyńców.
Skomentuj (2 ) |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Grzegorz Kapłon
|
|
27.01.2008. |
Za oknem pogoda pozostawia wiele do życzenia - zimno, ponuro, warunki tylko dla „odważnych” lub narciarzy ale postanowiliśmy przypomnieć kilka wspaniałych chwil z roku 2007 aby poprawić nastroje naszych czytelników w okresie wyczekiwania na takie chwile w rozpoczynającym się sezonie 2008.
Dzień wita nas cudowną, słoneczną pogodą, wspaniałymi warunkami – jak nie wykorzystać tak cudownej aury na kolejny dzień przygód z rowerem i górami?? Po prostu nie da się.
Nasza wycieczkę rozpoczynamy w malowniczym uzdrowisku – Szczawnicy. Nie zważając na nic kierujemy się w stronę Szlachtowej a następnie szlakiem rowerowym (niepozorny znak tuż przed wąwozem Homole) podjeżdżamy pod Durbaszkę (942m.n.p.m.)
Osobom lubiącym troszkę historii, sztuki polecam odwiedzić po drodze niesamowitą, jedną z nielicznych pozostałości po Rusi szlachtowskiej widoczną poniżej cerkiew.
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Gosia
|
|
17.05.2007. |
Niedziela 13 maj godzina 10:00… spotykamy się w umówionym miejscu przed bramą zalewu Chechło w Trzebini. Dojeżdżamy z kenym kilka minut po 10-tej do zebranej grupki Bikerów. Nie ukrywam, że byliśmy trochę zawiedzeni i rozczarowani, bo ogłaszaliśmy ta wycieczkę na forum dając jej tym samym statut wycieczki „dla wszystkich”, a tempo miało być dostosowane do najsłabszego w grupie, więc nikogo nie chcieliśmy odrzucać…No trudno, tak wyszło, w takim razie to nie masówka tylko klubowy wypad ;)
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Gosia
|
|
09.05.2007. |
Niedźwiedzia Góra to zaledwie 380 metrowe wzgórze okolicy Krzeszowic. Wokół niej gęsty las ciągnący się od samej Puszczy Dulowskiej do miejscowości o słodkiej nazwie Brzoskwinia. Cały ten obszar leśny leży między autostradą A4 a drogą numer 79 Kraków-Trzebinia. Zaledwie 500 metrów od niej znajduje się odkrywkowa kopalnia diabazu o tej samej nazwie.
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|
|
Redaktor: Marek Zając
|
|
05.04.2007. |
"Miejskie Centrum Informacji i Turystyki w Piekarach Śl. zaprasza wszystkich amatorów turystyki rowerowej na Obóz Rowerowy „Kopenhaga ’2007”. Odbędzie się on w terminie od 15 do 26 lipca 2007 r. Impreza o charakterze typowo turystycznym (nie sportowym) przeznaczona dla wszystkich bez wzgledu na wiek. Wymagana jedynie odrobina kondycji i dobry humor.
Skomentuj |
|
Czytaj
|
|